

Nord Care nie powstało z biznesplanu. Powstało z doświadczenia.
Kilka lat temu sama byłam pielęgniarką, która marzyła o pracy w Norwegii, ale nie wiedziała, od czego zacząć.
Tak jak wiele osób szukałam wsparcia i trafiłam na firmę, która obiecywała kompleksową pomoc. Kurs językowy, znalezienie pracy, kontakt z pracodawcą, formalności i bezpieczny start w nowym kraju.
Brzmiało jak idealne rozwiązanie...
trochę mojej osobistej historii
Rozpoczęłam intensywną naukę języka norweskiego. Przez wiele miesięcy poświęcałam swój wolny czas na naukę, wierząc, że wyjazd jest już blisko. Z czasem jednak terminy zaczęły się przesuwać, pojawiały się kolejne niewiadome, a ja coraz częściej miałam poczucie, że nie wiem, na czym tak naprawdę stoję. Mimo zapewnień, że wszystko przebiega zgodnie z planem, brakowało mi konkretnych informacji i poczucia kontroli nad własną sytuacją.
Kiedy ostatecznie przyjechałam do Norwegii, szybko zrozumiałam, że wiele rzeczy muszę poznać samodzielnie.
To nie firma tłumaczyła mi moje prawa pracownicze. To nie firma wyjaśniała szczegóły dotyczące wynagrodzenia urlopowego, dodatków za pracę zmianową czy zasad zatrudnienia. O wielu kwestiach dowiadywałam się sama, często rozmawiając z koleżankami z pracy, czytając norweskie przepisy i szukając informacji we własnym zakresie.
Dzięki temu uniknęłam błędów, które mogły kosztować mnie realne pieniądze.
Dowiedziałam się między innymi, jak działa wynagrodzenie urlopowe (feriepenger), jakie dodatki przysługują za pracę wieczorami, nocami, w weekendy i święta oraz jakie prawa ma pracownik zatrudniony w norweskim systemie ochrony zdrowia. Dziś wiele z tych informacji wydaje mi się oczywistych, ale na początku były źródłem ogromnego stresu i niepewności.
Zrozumiałam również coś jeszcze.
Nawet najlepsza firma nie przejdzie tej drogi za nas.
To my uczymy się języka.
To my wyjeżdżamy do nowego kraju.
To my budujemy swoją karierę.
To my podejmujemy decyzje, które wpływają na nasze życie.
Właśnie dlatego tak ważne jest, aby podejmować je świadomie.
Przez lata pracy w Norwegii zdobyłam nie tylko doświadczenie zawodowe, ale również wiedzę, której sama bardzo potrzebowałam na początku swojej drogi. Poznałam norweski system ochrony zdrowia od środka, nauczyłam się poruszać w norweskich przepisach i zrozumiałam, jakie błędy najczęściej popełniają osoby rozpoczynające pracę za granicą.
Dziś wiem, że poradziłam sobie.
Ale wiem też, że wiele rzeczy mogłam zrobić łatwiej, szybciej i spokojniej, gdybym miała obok siebie kogoś, kto opowie mi o tym wszystkim bez sprzedażowych haseł i nierealnych obietnic.
Właśnie dlatego powstało Nord Care.
Nie po to, aby podejmować decyzje za innych.
Nie po to, aby wiązać kogokolwiek wieloletnimi umowami.
Nie po to, aby składać obietnice bez pokrycia.
Jeżeli dzięki temu choć jedna osoba uniknie błędów, stresu lub niepotrzebnych kosztów, które ja poniosłam na początku swojej drogi, uznam to za sukces.
